czwartek, 29 września 2011

lovelove.


co w szkole? kartkówka z angielskiego. nie nauczyłam się, to jak miałam dostać 5? trzeba to poprawić! a geografia? w poniedziałek będę tylko zamęczać myśli, żeby chociaż było 3, albo 2. a o matematyce to wolę nie myśleć! w ogóle nie ogarniam co się dzieje! a to jest straszne. moje jedyne pocieszenie to weekend. w sobotę wszystko nadrobię, prawda? oby. jutrzejsze popołudnie będzie pod tytułem ` mam to w dupie`.


lubię mieć w piątki na 10.40 bo nigdzie się nie śpieszę. taki luzik. to nic, są dwa polaki. co to dla mnie? pikuś, pan pikuś. ale matematyka to nie pikuś. jedyne co umiem obliczyć to czas do końca lekcji. a religia jest prze! :D


co przyniesie jutrzejszy dzień? hm... dobre pytanie. ale proszę o jedno: żeby było dobrze! :)


a popołudnia na placu są cudowne. dużo śmiechu, to jest to! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz